Strona:Klemens Junosza-Pająki.pdf/97

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



ROZDZIAŁ IX.
Smutek na ulicy Wspólnej. Pan Lufterman wycofuje się z interesów i na swoje miejsce poleca innego ludożercę.

Na ulicy Wspólnej, na trzeciem piętrze, w tych pokoikach, gdzie niedawno rozlegał się srebrzysty śmiech młodej kobiety, gdzie się odbywały takie zajmujące lekcye buchalteryi podwójnej, cicho teraz i smutno....
Pan Karol chodzi na palcach, żeby robić jak najmniej szelestu; pani jest chora; przyjąć trzeba było sługę, żeby gotowała i usłużyła cierpiącej.
Matka przychodzi codzień po południu, ale wiele czasu córce poświęcić nie może, gdyż trzyma stołowników i to jest jej całe utrzymanie. Wyrzec się tego zajęcia nie może, gdyż ciężarem dzieciom być nie chce, a ma jeszcze siostrę starszą, chorowitą i tej dopomaga.