Strona:Klemens Junosza-Pająki.pdf/44

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


jaźni i wypijają na koszt wspólny parę kufelków piwa, lub kilka szklanek herbaty.
Kiedy mężczyźni już przyszli do porozumienia, wypadało, żeby damy poznały się nawzajem, to też pani Hapergeld złożyła wizytę pani Lufterman.
Wystroiła się na tę uroczystość bardzo wspaniale w atłasy, aksamity, w kapelusz ze strusiem piórem i zawiesiła na swej pokaźnej osobie wszystko, co tylko miała w domu ze złota i drogich kamieni.
Tak ustrojona i wyzłocona, wtoczyła się do salonu pani Lufterman; obie damy zasiadły na kanapie i zaczęły opowiadać sobie nawzajem bardzo zajmujące szczegóły o dzieciach, o delikatnem zdrowiu, o konieczności wyjazdu do wód, o doktorach, konsyliach, lekarstwach, aptekach. Obie te panie miały mniej więcej jednakowe dolegliwości, obie ledwie się mogły poruszać od nadmiaru tuszy i dokuczał im jakiś feler koło serca.
— Ach! pani kochana — mówiła pani Lufterman — ja będę musiała wyjechać do Emsa.
— Na co pani Emsa?
— Pan doktór X. powiedział, że ja mogę mieć smalec koło serca. Słyszała pani co podobnego?