Strona:Klemens Junosza-Pająki.pdf/39

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


— No, słuchajcie. Za moich czasów, jak ja byłem młody, na prowincyi praktykował się u żydków bardzo dobry obyczaj. Państwo młodzi przez trzy lata siedzieli u jednych rodziców, a przez drugie trzy u drugich. Razem to jest sześć lat. Oni mieli darmo jedzenie, mieszkanie, wszystko, co potrzeba, nie kłopotali się o nic. On praktykował u starszych, trochę handlował, trochę książki nabożne czytał — ona praktykowała w gospodarstwie domowem przy jednej, to przy drugiej matce i wprawiała się do interesów, do drobnego handlu. Było dobrze, a kapitałem państwa młodych, tym właśnie, co był im dany na posag, tym czasem obracali ojcowie. Wszystek zysk szedł na powiększenie. Rozumiesz, co znaczy w dobrem ręku żydowskiem kapitał przez sześć lat! On się powiększy przynajmniej pięć razy, a przy szczęściu, sześć i siedem i osiem. Skończyło się sześć lat, młodzi odbierają swój kapitał i już zaczynają handlować sami. Czy to jest źle, powiedz Jonas?
— Ja wiem, to jest bardzo doskonale.
— Więc ja ci radzę życzliwie, ty mnie posłuchaj i utrzymaj starą modę. Ona dobra jest, wymyślili ją starzy ludzie, a my nic lepszego dla