Strona:Klemens Junosza-Pająki.pdf/30

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


— A wy co myślicie, panie Jonas?
— Ja myślę to samo, co dziadek.
— A co powiada pani mama?
— Bardzo dobrze.
— Kiedy wy, moi państwo, tak myślicie, to dajcie mi naprzód szklankę herbaty z cukrem, a potem zaczniemy gadać.
Pani Jenta nalała szklankę herbaty.
— Gadajcie, tylko prędzej — rzekła — bo jestem bardzo ciekawa.
— Wasza matka była także ciekawa i wasze siostry są ciekawe — taka natura ich!
— Bardzo mi dziwno, Izraelu, że wy źle mówicie o kobietach; gdyby nie kobiety, coby był wart wasz cały proceder? Wy jesteście brzydki niewdzięcznik.
— Sza, dość! — przerwał dziadzio Gancpomader. — Zwanzig nie na zabawę tu przyszedł. Proszę, niech mówi, my posłuchamy.
Izrael zsunął czapkę na sam tył głowy i podrapał się w rzadką brodę, co zawsze zwykł czynić, gdy chodziło mu o skupienie myśli; potem zabębnił palcami po stole — zapewne dla zaalarmowania in-