Strona:Klemens Junosza-Pająki.pdf/188

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


plenipotenta do interesów. Powiedz pani, czy tego pani potrzebuje?
— Właśnie...
Z pomiędzy wielu kandydatów wybrany został pan Szymon Karawaner, bardzo przyzwoity kapitalista, mający swoją specyalną klientelę; cokolwiek konserwatysta i odrobinę postępowiec; taki, co jeszcze nie zerwał zupełnie z chałatem, ale już kokietuje tużurek angielski, bardzo jeszcze angielski, za kolana. Raziło trochę panią Jentę smutne nazwisko oblubieńca: Karawaner, ale Izrael Meir Zwanzig wyprowadził ją z błędu i wytłómaczył jej, że nazwisko jest nietylko piękne, ale szczerze handlowe, nawet głęboko handlowe; nie pochodzi ono bowiem od nazwy żałobnego wozu śmierci, ale od wielkiej karawany kupieckiej, która w piaszczystych pustyniach Wschodu znaczy tyle, co wielka bryka frachtowa, albo też, co towarowy pociąg. Nie tacy kupcy, jak dzisiejsi fuszerzy, ale wielcy dawni kupcy, którzy utrzymywali cały handel Wschodu z Zachodem i Południa z Północą, mieli swoje własne karawany, więc nazwisko Karawaner świadczy, jeżeli nie o pewnem powinowactwie krwi, to w każdym razie o powino-