Strona:Klemens Junosza-Pająki.pdf/150

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


cyent przyzwyczaja się do nich, o tyle naturalnie, o ile można się przyzwyczaić do tego, co boli. Ważniejszą właściwością czasu jest to, że przynosi on niekiedy pewne zmiany.
Panu Karolowi naprzykład przyniósł od dawna upragniony awans. Stało się to niespodziewanie.
Główny buchalter fabryki otrzymał bardzo korzystną posadę gdzieindziej, a dyrektor narazie nie miał żadnego kuzyna, powinowatego lub protegowanego, któregoby mógł na to stanowisko powołać; sprawa nie cierpiała zwłoki, w tej chwili więc zaprosił pana Karola do swego gabinetu i zaimprowizował do niego prześliczną mówkę na temat, że prawdziwa zasługa i rzetelna praca zawsze znajduje uznanie, że człowiek pracowity i zdolny obejdzie się bez wszelkich protekcyj i w ostatecznym rezultacie zawsze się czegoś dobije.
— Rada zarządzająca naszego przedsiębiorstwa — mówił — ma się rozumieć, na skutek moich przedstawień...
Pan Karol ukłonił się nizko, a dyrektor ciągnął dalej:
— ...W uznaniu sumiennej pracy pańskiej, zdol-