Strona:Klemens Junosza-Pająki.pdf/123

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


„Nie zaszkodzi lube dziecko, jeżeli do wypłaty waluty będziesz przygotowany, to znaczy: jeżeli będziesz miał dać, dajmy na to, dwieście dwadzieścia dwa ruble, w twoim pugilaresie znajdzie się dwieście dziewiętnaście. Jest to poprostu wypadek, wypadek bardzo mały, więc interesant nie będzie się zbyt targował, ale jeżeliby się bardzo, targował, to możesz znaleźć w innej kieszeni, dajmy na to w kamizelce, trochę drobnych; daj mu je, niech się obucha. Wierz mi, dziecko, że to jest najlepsza sposobność do puszczenia w kurs ołowianego bilonu, fałszywych dziesiątek i w ogóle takiej monety, której nie przyjmuje ani dorożkarz, ani biedna żydówka, sprzedająca na ulicy bób gotowany.
„To wszystko, drogi wnuczku, dotyczy punktu: „walutę w gotowiźnie otrzymałem.“ Śliczny punkt — i ty go szanuj, Lejbuś.
„Jeżeli tranzakcya odbywa się w twojem mieszkaniu, a masz małego synka, albo więcej synków, nie zaszkodzi, gdy będą przy niej obecni, a gdyby nie wypadało, żeby byli obecni, to nie przeszkadzaj im patrzeć przez uchylone drzwi, albo przez dziurkę od klucza. Niech się przypatrują; żeby zaś nie