Strona:Klemens Junosza-Pająki.pdf/120

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Dziadzio był wielki!
W kopercie, którą wnukowi swemu, jako upominek, w dniu wesela doręczył, była cała instrukcya, rady doskonałe, wskazówki praktyczne, sentencye głębokie i mądre.
Nie były one ułożone systematycznie, lecz rozrzucone po rękopiśmie w nieładzie, w miarę tego, jak napływały do głowy. Ale z tego nie można robić autorowi zarzutu, ponieważ brak systemu jest także systemem, a czy kto da bliźniemu sto dukatów, ułożonych w pięć rzędów, czy rozrzuciwszy je na powierzchni stołu, bez układania, albo da je pomieszane w woreczku — to dla obdarowanego jest wszystko jedno; ma sto dukatów i niech się cieszy, że dostał taki wspaniały podarunek. Główna rzecz w owym podarunku jest samo złoto, nie zaś sposób, w jakim zostało ułożone. W danym razie były tu same perły mądrości — mało więc znaczy, czy ta perła będzie na początku, a tamta na końcu, czy tamta na początku, a ta na końcu. Są perły — i dość na tem!
Co komu przeszkadza, że hojny dziadzio rozsypał je na papierze tanim, a miejscami cokolwiek używanym, na odwrotnej stronie rachunków, listów od