Strona:Klemens Junosza-Pająki.pdf/119

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


nie trzeba go zniszczyć odrazu, bo ci z tego nic nie przyjdzie. Ty postępuj tak, jak porządny furman. Skoro masz dobrego konia, szanuj go. Nie żałuj mu bata, niech ciągnie; ale dawaj mu też cokolwiek owsa. Nie tyle, żeby się upasł i żeby brykał, bo to zbytki; ale tyle, żeby z głodu nie zdechł i miał trochę siły. Zawsze pamiętaj o tem, kochany wnuczku, że jego siła, to twój chleb, twoje życie, to majątek twoich dzieci.
W ogóle dziadzio Gancpomader był nieoceniony staruszek. Miał on zdanie wytrawne i praktyczne, na świat zapatrywał się z chłodną rozwagą, a poglądy jego były oparte na długoletniem doświadczeniu i gruntownej znajomości życia.
Godny dziadzio i mądra osoba!
Można o nim powiedzieć, że był to filozof i zarazem artysta skończony.
Posiadał on talent wielki i (co rzadko utalentowanym ludziom się zdarza) traktował przedmiot swój z prawdziwym spokojem; nie zapalał się wcale, nie ulegał ani porywom natchnienia, ani wrażeniom chwili. I ten prawdziwy spokój, przy darze bystrej obserwacyi i znajomości natury ludzkiej, czynił z niego mistrza.