Strona:Klemens Junosza-Nasi żydzi.djvu/179

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Zakończenie.


Chcąc wyczerpująco przedstawić wszystkie ujemne strony nienormalnego stosunku żydów do ludności krajowej, trzebaby napisać chyba tomy całe, gdyż owa nienormalność ciężkiem brzemieniem waży na wszystkich warstwach naszej ludności, na każdej gałęzi pracy wytwórczej. Ile nas żydzi kosztują i moralnie i materyalnie, o tem mogliby dużo powiedzieć przedewszystkiem chłopi, ta najpracowitsza, najbardziej liczna warstwa narodu, dalej koloniści, dzierżawcy, właściciele mniejszych lub większych folwarków, rolnicy małomiasteczkowi — słowem, cały zastęp właścicieli i uprawiaczy ziemi. Mało jest takich, którzyby nie jęczeli pod jarzmem lichwy i wyzysku. To samo powiedzieć można o oficyalistach gospodarczych, rzemieślnikach, robotnikach fabrycznych — a urzędnicy, a pracownicy różnych instytucyj, jak drogi żelazne, różnego ro-