Strona:Klemens Junosza-Nasi żydzi.djvu/171

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


żydowskie tracą co najmniej dziesięć lat życia na to, aby piąte przez dziesiąte nauczyły się prawa talmudycznego cywilnego i karnego, pomimo, że prawo to w kraju nie obowiązuje; żeby poznały przepisy dotyczące rolnictwa, stosowane przed wiekami w Palestynie..., żeby słowem poznały dzieło skończone i zamknięte przed tysiącem lat z górą i do dzisiejszych warunków bytu starały się stosować przepisy w niem zawarte.
W Talmudzie dzieciak żydowski spotyka bardzo często wyrazy „goj“, „nochri“, „akum“. Wyrazy te oznaczają w ogóle ludzi obcych, pogan, czcicieli gwiazd i planet niebieskich. Żydzi, piszący w obronie Talmudu, dowodzą, że prawa o stosunku żydów do pogan zawarte w Talmudzie, nie mogą być stosowane do chrześcian, którzy wierzą w jedynego Boga i jego przykazania. Mają najzupełniejszą słuszność, jeżeli weźmiemy na uwagę czas i okoliczności, w jakich tworzył się Talmud — lecz dzieciak żydowski w chederze, słuchając wykładu o „gojach“ i „akumach“, nie przypuszcza nawet, że to o dawnych poganach mowa, lecz ma na myśli współczesnych innowierców, a więc chrześcian, których też w domowym języku swoim nie inaczej nazywa jak tylko