Strona:Klaudja Łukaszewicz - Ból ptaszęcia.djvu/8

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


tylko pozostałe zaczęły latać z niepokojem, ćwirkać, oglądać się trwożnie, coś wołać do towarzyszy, rozmawiać po ptasiemu ze sobą.

Klaudja Łukaszewicz - Ból ptaszęcia page008.png

— Dzięciole, dzięciole! — zawołała, do zajętego kuciem w drzewo ptaszka, kukuł-