Strona:Kazimierz Wyka - Modernizm polski.djvu/440

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

jedyny Mentré rozumie problematykę humanistyczną (z pisarzy świetne intuicje posiada Péguy), z praktyków zaś dopiero w ostatnich latach Thibaudet[1] i C. Sénéchal[2] ujrzeli ważkość zagadnienia i wprowadzili je do ewolucji literackiej, przy czym Sénéchal dopiero za przewodem Niemców.
Całkiem przeciwnie jest w Niemczech, gdzie wagi pokoleń w życiu literackim było znacznie mniej, zrozumienia zaś badawczego bez porównania więcej. Mannheim słusznie powiada, że trudno o lepszy nad pokolenie przykład zależności rozwiązań badawczych od ducha narodu i jego ulubionych tradycji myślowych. We Francji nawet tradycjonaliści rozwiązywać będą zagadnienie w sposób pozytywistyczny, zrodzony z tradycji oświecenia, w Niemczech zaś w ogromnej przewadze znachodzą się odpowiedzi romantyczno-historyczne, jako najbliższe niemieckiej duchowości[3].

III

Etap humanistyczny problemu inaugurują poglądy dwóch wielkich uczonych niemieckich: Leopolda Rankego i Wilhelma Diltheya. U Rankego niestety tylko postulaty, nie wcielone w układ żadnego z jego dzieł historycznych. W zakończeniu młodzieńczej Geschichte der romanischen und germanischen Völker (I wyd. 1824 r.) wspomniał on, że po roku 1514 pojawia się w Europie cała nowa generacja, która zupełnie zmieni obraz historii. Definitywne wydanie tego dzieła opatrzył dygresją, jako zadanie wysuwając historię, która by się zajęła opisem pokoleń, ich roli, związku wielkich postaci dziejowych z ich rówieśnymi generacjami[4]. Doskonale rozumiał, że trwałość idei nadaje to, gdy staje się

  1. A. Thibaudet, op. cit.
  2. C. Sénéchal Les grands courants de la littérature franëaise contemporaine, Paris 1934.
  3. K. Mannheim, op. cit., s. 162.
  4. L. Ranke Sämtliche Werke, Leipzig 1874. T. 33, s. 323. „Es wçre vielleicht überhaupt eine Aufgabe, die Generationen, so weit es moglich ist, nach einander aufzuführen, wie sie auf dem Schauplatz der Weltgeschichte zusammengehören und sich von einander sondern. Man müsste einer jeden von ihnen volle Gerechtigkeit wiederfahren lassen; man würde eine Reihe der glänzendsten Gestalten darstellen konnen, dià jedesmal unter einander diç engsten Beziehungen haben und in deren Gegensatzen die Weltentwicklung weiter fortschreitet: die Ereignisse entsprechen ihrer Natur”.