Strona:Kazimierz Przerwa-Tetmajer - Poezye T. 4.djvu/203

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Na łąkę taką, gdzie się nie przybliży
Nic, co się w Światła nie skąpie potoku.
Tam ciała nikną, lub stają się raczej
Duchami: ognia przepalone błyskiem
Nędz, brudu, wstrętu nie są już siedliskiem,
Ani przyczyną cierpień i rozpaczy.
Królewno moja! Na Mistycznej Łące,
W tym duszy mojej ogrodzie tajemnym,
Patrząc na mgłami przesłonięte słońce,
Daleki klęskom i boleściom ziemnym:
Gdybym u kolan Twych mógł oprzeć czoło
I na świat patrząc z daleka, z daleka,
Zapomniał o tem, że jest życie w koło
I że w mej piersi jest serce człowieka...