Strona:Kazimierz Przerwa-Tetmajer - Erotyki.djvu/167

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


tam, za tą bramą niebieską Bóg,
spichrz nieskończenia, świętości bróg,
ah, tam jest jakieś świątalne życie,
tam dotrzeć koniem, stanąć na szczycie,
ztamtąd, na skrzydłach rozpiętych wszerz,
spiąć konia — skoczyć, z gwiazd dzwonić wież“!...


PIEŚŃ ODJEŻDŻAJĄCEGO RYCERZA.

O czem śnisz moje serce —
o czem ty śnisz na jawie?
Po jakim twoje skrzydła
ogromnym płyną stawie?
Wokoło białe lody,
toń czarnej milczy wody,
o czem śnisz moje serce
w marzeń zagnane grody?

Ah! Jaka niezgłębiona
porywa cię tęsknica!
Ah! Życie twe jest zimne
jak zimna tarcz księżyca!
Ah kędyż się podziało,
co być twem życiem miało,
pod jakąż położone
grobowiec wieczny skałą?