Strona:Kazimierz Brodziński - Wiesław i pieśni rolników.djvu/7

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.




PRZEDMOWA.

Pod względem politycznym, cała literatura kongresowego Królestwa Polski, była walką przeciw rządowi, przeciw cenzurze. Autorowie pozyskiwali sobie popularność za napomknienia niewyraźne, które publiczność umiała rozumieć. Częstokroć kropki, znaki pisarskie, kapitaliki, druk drobniejszy albo pochyły, służyły im za sposób do zakrycia się przed cenzurą. Tak na przykład wyraz Przeszłość, drukowano większemi literami, przypominając świetność przeszłą ojczyzny; Przyszłość odznaczano italikiem; a ledwo nie schować starano się obecność, ile razy zdarzyło się o niéj mówić. Francja i Zachód prawie zawsze miały po sobie wykrzykniki; o zamiarach rządowych rzadko wspomniano bez znaku zapytania. Wszystkie te wybiegi na pozór dziecinne, natężały jednak uwagę publiczności i drażniły jéj niechęć.
Zastanowimy się tutaj nad jednym tylko pisarzem tamtoczesnym, który rozpoczyna epokę nową, wiąże się z przeszłością i razem zdaje się przepowiadać przyszłość; mamy mówić o Brodzińskim. Kazimierz Brodziński, znakomity poeta i prorok polski, był naprzód wojskowym ; zawód swój literacki rozpoczął od poezji w rodzaju legjońkiéj. Po upadku Napoleona usunął się od życia politycznego, widocznie ogarniony zwątpieniem. Nie ufał już w zapał, w entuzjazm narodu, ograniczył się zupełnie sferą