Strona:Kazimierz Bartoszewicz - Słownik prawdy i zdrowego rozsądku.djvu/131

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
123

partyjne, belladona, rachunki adwokackie, ostromlecz, wino „z własnych winnic“, tojad, baletnica, siarka, żona z muzyką i językami, naparstnica, poezja modernistyczna, bieluń i t. d.
Truteń w królestwie pszczół urzędnik do szczególnych poruczeń.
Tryb, forma odmiany czasowników (odróżnić od „Czasowników“ krakowskich, którzy się nie odmieniają, bo zawsze są jednacy). Tryby dzielą się na przyjemne i mniej miłe. Przyjemny jest np. tryb bezokoliczny: pić, oznajmujący: pożyczę ci, rozkazujący: pocałuj! i t. d. — mniej miły jest tryb łączący: żądam, abyś płacił, życzący: oby cię djabli wzięli! warunkowy; dostaniesz pieniądze, ale przynieś weksel z dobrym podpisem.
Trybun ludu, kandydat do dobrej posady lub synekury.
Tryplika córka Dupliki, matka Stempla i Kwadrupliki. Z powodu niemoralnego prowadzenia się została z rodziną wyświecona z państwa austryackiego. pozostał tylko Stempel, złodziej nałogowy.
Turek, najwyższa pochwała, udzielona mężczyźnie z ust niewieścich.
Tyć można ciałem lub workiem. Dawniej mówiono: „Nie rychło ten utyje, który z cudzego żyje“ — dziś to przysłowie zamienione zostało przez czas i okoliczności na: „Tylko ten utyje, co z cudzego żyje“. Rysiński, mając na myśli literatów, przepowiadał: „Byliśmy tu byli, ale nie utyli, i wy tu będziecie, a nie utyjecie“, co się rzeczywiście po dziś dzień sprawdza. Dlaczego „dobry kogut nie utyje“ nie jest nam bliżej wiadomo — mogłyby coś o tem powiedzieć gospodynie i kury.