Strona:Karol du Prel - Zagadka człowieka.djvu/97

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

Z punktu materyalistycznego urodzenie jest tylko na-stępstwem krótkiej rozkoszy, jakiej dwie jednostki w zna — nem egoisme d deux dozwalają sobie kosztem trzeciej, która okupuje to mozołami życia w ciągu kilku dziesiątków lat. Na zapytanie, czy taki égoisme à deux jest moralnym, musielibyśmy odpowiedzieć przecząco; również przecząco musielibyśmy odpowiedzieć na pytanie, czy istnieją obowiązki dzieci względem rodziców i wogóle jakiekolwiekbądź obowiązki. Ze stanowiska psychologii transcendentalnej wypada odpowiedź twierdząca na wszystkie trzy pytania i psychologia owa pozyskuje stąd wysokie znaczenie nawet pod względem praktycznym.
Materyaliści, gdy prawią o moralności, charakterystycznie badania swe ograniczają do pytania o powstawaniu moralności; inne pytanie, czy moralność jest obowiązkiem, pozostaje bez odpowiedzi z powodu bardzo słusznych racyi. W świecie zgoła materyalnym, który tylko większymi rozmiarami różni się od retorty, niema niczego, na czemby się mogła oprzeć moralność; moralność z góry przypuszcza w swych zasadach, że świat i człowiek są nie tylko problematami fizycznymi, lecz i metafizycznymi. Jeżeli materyalista temu zaprzecza, a jednak broni moralności, to jest nielogicznym, co zresztą przychodzi mu bez trudności.
Psychologia transcendentalna zaś może nie tylko bronić moralności, lecz dać jej podstawę, ona bowiem naucza o nieśmiertelności i o zależności bytu przyszłego od tego, jaki zrobimy użytek w życiu doczesnem z naszych usposobień i zdolności. W tem leży nie tylko interes praktyczny, lecz również aktualny, gdyż w procesie rozkładowym religii moralność utraciła swe dawne fundamenta i na drodze dotychczasowej musiałaby uledz rozbiciu. Moralność tegoczesna jest pozostałością idealisty-