Strona:Karol du Prel - Zagadka człowieka.djvu/81

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

I stał się człowiek duszą żyjącą.“[1] Pierwszy ustęp oznaczać może początek bytu transcendentalnego, drugi bytu ziemskiego.
Hypnotyzm i somnambulizm stwierdzają, że w naszej nieświadomości spoczywają władze i zdolności, o których użyciu, a nawet istnieniu nasz byt ziemski nie wie, świadomość nasza bowiem jest cielesną, te zaś władze nie są związane z ciałem. Gdy somnambulik budzi się, t. j. wraca do świadomości ziemskiej, to nic nie pamięta, i wtedy okazuje się, że jego świadomość nie była zmysłową. Tem stwierdza się, iż nasza samowiedza nie ogarnia całości naszej istoty. Dalej spirytyzm stwierdza, że owe transcendentalne władze i zdolności są siłami świata przyszłego, czego zresztą z góry można było oczekiwać. Siły te są dla nas bezwiednemi; atoli nie można tego rozumieć w tem znaczeniu, że siły te znajdują się w stanie napięcia i bezczynności. Muszą raczej być włączone do całego systemu sił, tak jak siły naszej osobistości ziemskiej są włączone do systemu świata widzialnego. Ten zaś system sił, do którego należymy bezwiednie, jest państwem duchów. W tem państwie znajdujemy się świadomie po śmierci, dziś bowiem już w niem jesteśmy; będziemy użytkowali z sił świata przyszłego, bo posiadamy je obecnie.

Łatwo pojąć, że tylko wówczas, gdy człowiek żyje jednocześnie w dwóch światach, owe siły, na zasadzie których dziś bezwiednie jesteśmy duchami, wyjątkowo wznieść się mogą poza granicę czuciowości i wejść w zakres doświadczenia, jak n. p. w działaniu i widzeniu z odległości u somnambulików: również jest zrozumia-

  1. I Mojżesz, 2, 7.