Strona:Karol du Prel - Zagadka człowieka.djvu/7

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
Przedmowa autora.

Praca ta powstała z dwóch odczytów, mianych w Monachium i następnie ogłoszonych w czasopiśmie „Sfinks“ (t. V, VI i XIII). Tutaj zebraliśmy je razem i połączyli w jedną całość. Chciałbym jednak, aby ten „Wstęp do okkultyzmu“ został odczytany nie tylko przez przeciwników, ale i przez zwolenników, gdyż wewnątrz murów Ilionu tyleż grzeszą, co i poza nimi. W spólnym nawet błędem przeciwników i zwolenników jest uważanie odrodzenia okkultyzmu za zjawisko wsteczne.
O ile mamy do czynienia z przeciwnikami, to uważają oni, że zdobycze okkultyzmu zagrażają wiedzy i sądzą, że widzą przed sobą wynurzanie się na świat dzikiego przesądu epok odległych. Gdyby zjawiska, któremi się zajmuje okkultyzm, były związane nierozdzielnie z ich objaśnianiem średniowiecznem, gdyby okkultyzm odradzał się z takim wykładem zjawisk, wtedy istotnie cofalibyśmy się wstecz. Gdybyśmy we wszystkich somnambulikach widzieli tylko opętanych, we wszystkich medyach wiedźmy i czarowników, którzy przyszli do posiadania niezwykłych sił i własności przez związek z szatanem,