Strona:Karol Wachtl - Spóźnione zaloty.djvu/7

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


SŁÓWKO OD AUTORA.

Temat, opracowany we fraszce niniejszej, nie nowym jest, nie rościmy sobie przeto pretensyi do pomysłu, a tylko opracowanie podajemy, jako własne i nowe.
O ile nam wiadomo, istnieją oddawna dwie “wersye” sceniczne pomysłu omawianego, na scenach polskich grywane jeszcze od czasów niezapomnianego Żółkowskiego, bawiące zawsze doskonale, zawsze więc chętnie widziane; żadna z tych wersyi nie była nigdy zredagowana kompletnie, a tem więcej — wydana drukiem, spisywano więc i przepisywano tylko wesoły ów dyalog, grywając go z rozmaitymi dodatkami i przeróbkami jako “Dwie osoby”, lub “Staruszków w zalotach.”
Opracowanie nasze jest znacznie obszerniejsze od dawniejszych, a wydanie go drukiem wraz z objaśnieniami dla scen amatorskich — uprzystępni scenom naszym wesołą tę jednoaktówkę.

Karol Wachtel.