Strona:Karol Szajnocha-Lechicki początek Polski.djvu/018

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


tożsamo ów wymieniony powyżej dziejopis szwedzki, mówiąc w innym rozdziele (Dalin I. 75): „w dawnych czasach pisano zwyczajnie g zamiast h” — tj. pisano g, a wymawiano h albo ch. Przekonują o tem starodawne przykłady naszych własnych pisarzów, mianowicie Długosza (ks. I. str. 50. 152 i td.), w którym mnogie wyrazy skandynawskie, brzmiące dzisiaj Waregi, Igor, Olga, Oleg i tp. piszą się stale Warahi, Ihor, Olha, Olech i tp.

Utwierdza się to następnie historyą wszystkich narzeczy starogermańskich, nieznających prawie czystego brzmienia g. Dzisiejsze słowa schlagen, fangen i tp. miały w starożytności brzmienie slahan, fahen i tp. Późniejszy wyraz daeg brzmiał w starożytnej niemczyźnie tach (Beow. Ettm. 166). Późniejsze Algis brzmiało w języku longobardzkim Alachis (Grimm Spr. 480. 380). Późniejsze ragin brzmiało u Franków rachin (Grimm Spr. 480. 380). U tych ostatnich da się nawet wykazać pora, kiedy według założyciela nowszej filologii germańskiej, Grimma, „najdawniesza forma (die älteste Form) ch przeistoczyła się w nowsze g (Grimm Spr. 480. 380.)”