Strona:Karol Miarka - Dzwonek świętej Jadwigi.pdf/4

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Akt I.
SCENA I.
(W domu Czarnieckiego na Gołębowicach).
(Barbara wydobywa z pudełka srebrną szpinkę: jej mąż przechodzi się wielkimi krokami po izbie).

Czarniecki. I pocóż wydobywasz twój klejnot? czy się stroisz na jaką uroczystość?
Barbara. Czyż zapomniałeś, że dziś nasz Kazimierz w świat daleki wychodzi?
Czarniecki. Wiem o tem, lecz nie pojmuję, dla czego srebrną szpinkę, którą szanujesz jak relikwie, właśnie dziś wydobywasz z ukrycia?
Barbara. Cóż oprócz ciebie, kochany mężu, posiadam na świecie droższego oprócz syna naszego i srebrnej szpinki. Syn jedynaczek, nadzieja i pociecha naszej starości, a srebrna szpinka droga pamiątka po pra-pradziadku moim, który bronił Częstochowy przeciw Szwedom i na pamiątkę od bohaterskiego przeora, księdza Kordeckiego, otrzymał tę srebrną szpinkę z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej.
Czarniecki. Wiem o tem, ale nie pojmuję, jaki związek między synem i szpinką.
Barbara. Sam mi często opowiadałeś, jak straszne zepsucie panuje w wielkich miastach,