Strona:Karol May - Zwycięzcy.djvu/20

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


stwo, jakieś popełnił w życiu, żeś posłał do niego Peder-i-Baharata z pismem, które przy nim znaleziono i odebrano. Wiadomo nietylko, czego tu szukasz w Birs, ale są już nadto znane i pozostałe wasze tajemnice. Zresztą, nie będę sobie zawracał głowy twoją mizerną osobą! Jest tu więcej ciekawych rzeczy, aniżeli marny człek, niewart nawet mego spojrzenia!
Nie zwracałem mianowicie uwagi na rozmowę Halefa z Sefirem, i, ze światłem w dłoni udałem się do pokoju Nr. 2. Halef podążył teraz za mną. Obejrzeliśmy komnatę jedną i drugą. Nasz stary przyjaciel i gospodarz z Bagdadu doprawdy ani krzty nie przesadził o bogactwie nagromadzonych tu towarów. Wszystko było ułożone w jak najlepszym porządku, że możnaby myśleć, iż jakimś cudem zostaliśmy przeniesieni do pierwszorzędnego magazynu stolicy. Każda paczka czy pudło opatrzone było etykietą, która wyjaśniała wszechstronnie zawartość. Przechodząc więc od kartki do kartki i czytając, mogliśmy, stwierdzić, co się tu wszystko znajduje.
Tytuń z Raesztu, najlepsze opium, haszysz, miód tamaryszkowy, henna, marzanna, szafran, angur-i-ali-deresi-grona, suszone meletzu

18