Strona:Karol May - Osman Pasza.djvu/41

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.

pytanie: czy Ekscelencja przybędzie, jeśli wyślę gońca?
— Jeśli Pan wyśle po mnie, to będzie znaczyło, że jestem potrzebny, więc przybędę.
— Zatem proszę o jak najszybsze przyszykowanie oddziału i o konia dla Piszkhidmet Baszi
— Czy i ten wyrusza z wami?
— Tak, jest mi potrzebny.
— Nie uważam go za bardzo odważnego?
— Potrzebny mi jest on sam, a nie jego odwaga, której naprawdę nie posiada. Potrzebuję go do innej, zupełnie biernej roli.
— O, domyślam się — chce pan nadać tej wyprawie, jak to jest w pańskim zwyczaju, jakiś oryginalny charakter?
— Nieinaczej.
— Już jestem ciekaw pańskiej późniejszej opowieści. Natychmiast wydaję odpowiednie rozkazy,
— Ale proszę, aby przytem zachowano jak największą ciszę! Poza tem wyznaję, że odczuwam głód i pragnienie.
— Tym potrzebom zaraz uczynimy zadość — uśmiechnął się zadowolony.

Po dziesięciu minutach siedzieli wszyscy obecni przy zimnem lahhm maszwi[1], a po kwadransie kol agasi zameldował, że oddział jest gotów do wymarszu. Był najwyższy czas. Och-

  1. pieczeń.
39