Strona:Karol May - Old Surehand 02.djvu/14

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Po twarzy Winnetou przemknął lekki, mnie tylko zrozumiały uśmiech. On nie miał żadnego nałogu ani przyzwyczajenia, wiec nie mógł pojąć tego, że westman tej miary, którego nawet zwano królem cowboyów, wpadał w taki zapał pod wpływem papierosa.