mógł sprowadzić. Hanneh, najwspanialsza róża wśród wszystkich gatunków róż wschodu i zachodu, doniosła mi, że po długich i daremnych trudach, jedyna jej nadzieja odzyskania wspaniałej błogiej gładkości lic spoczywa w znakomitej maści Matki Piękności. Ta kobieta z plemienia Bachtijarów jest bowiem powszechnie znana dzięki swej cudownej maści, po użyciu której zmarszczki tak uciekają, jak mrówki ze swej jamy, gdy do niej wlać wodę z cybucha. Ale cóż m z tego, skoro jest tak daleko od nas do tej okolicy, w której jej szukać należy! Dlatego też niezrównana towarzyszka mego życia ziemskiego była zachwycona, dowiedziawszy się, że życzysz sobie, abym się udał z tobą do Persji. Udzieliła mi też chętnie pozwolenia towarzyszenia ci w tej podróży pod warunkiem wszakże, iż przywiozę jej tyle z marham ed Dżamahl, ile potrzeba do całkowitego usunięcia zmarszczek z twarzy i przywrócenia jej poprzedniej gładkości.
— Mnie, niestety, słowem nie wspomniała o tym swoim zamiarze!
— Tobie? O, effendi, jakże młodym i niedoświadczonym jesteś, gdy chodzi o osądzanie spraw haremu. Gdyby Hanneh, jedyne słoneczko na firmamencie mojej siedziby kobiecej, dowiedziała się, że ty również spostrzegłeś jedną jedyną chociażby zmarszczkę na jej