— Właściwego imienia nie znam, lecz nazywają ją Umm-ed-Dżamahl[1].
— Gdzie mieszka?
— Nigdzie, gdyż jej plemię nie prowadzi osiadłego trybu życia; raz mieszka tu, raz tam. Stanowią zaś część składową plemienia Idiz-Bachtijarów i przebywają najczęściej po drugiej stronie Kirmanszah.
— Ale kiedy ci potrzeba maści, musisz wszak wiedzieć, gdzie szukać tej niewiasty!
— Tego się dowiaduję od attara[2] z Kirmanszah, który również sprzedaje ten środek i sam często zasięga informacyj o miejscu jej pobytu. Poczem odszukuję Matkę Piękności i biorę od niej, czego mi potrzeba. Powiadam ci, jest to stara kobieta, ale niema na jej twarzy najmniejszej zmarszczki. Ile pudełek chcesz kupić?
— Ile kosztuje pudełko?
— Jeden rijal-medżidi[3].
— W takim razie nic nie kupię.
— Czemu?
— Dlatego, że za drogo.
— Za drogo! Alboś zmysły postradał, alboś jest sknera! Człowiek, dla którego tak