Strona:Karol May - La Péndola.djvu/61

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    praw. Trudność polega na tem, że Alfonso jest pod względem prawnym dziedzicem, albo, ściśle mówiąc, tymczasowym współwłaścicielem majoratu. Wychodzi z tego pewien formalny absurd: do skargi przeciw Alfonsowi potrzebuje don Manuel właśnie zgody Alfonsa.
    — Skomplikowany węzeł.
    — Tak. W rozporządzeniach, odnoszących się do majoratu, nie pomyślano w tym wypadku o tem, że ojciec mógłby mieć kiedyś podstawę do wystąpienia przeciw własnemu synowi. Oczywiście don Manuel może mieszkać nadal w Rodriganda i zarządzać majątkiem razem z Alfonsem. Ale czy wobec naszych warunków, wobec tego że don Manuelowi grozi w Rodrigandzie na każdym kroku niebezpieczeństwo, można go do tego nakłaniać? Rozumie pan teraz, dlaczego hrabia ma związane ręce, aż do czasu odnalezienia Mariana.
    — Czy nie możnaby przeciw Alfonsowi wystąpić na drogę sądową?
    — Wątpię. Jakież dowody mamy przeciw niemu?
    — Ha, trudno. A jakie ma pan plany co do hrabiego Manuela? Czy zamierza pan uratowanie jego i wyzdrowienie trzymać w tajemnicy?
    — Nie przypuszczam, by się to udało. Nie można przecież hrabiego trzymać pod kluczem. Trzeba w każdym razie przez tajnych detektywów pilnować tego Alfonsa, którego chwilowo musimy zostawić w spokoju. W najlepszym razie Roseta będzie mogła otrzymać należną jej część majątku.
    — Właśnie przynoszę panu miłą nowinę. Mój zaufany w Rodriganda donosi, że nikt tam na zamku nie

    59