Strona:Kanalizacya miasta Warszawy jako narzędzie judaizmu i szarlataneryi.djvu/30

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


czywistniających szkodliwe pomysły żydów i szarlatanów — zaciszyć skargi mieszkańców nadrzecznych, wszczynane przeciw tymże zarządom w przedmiocie zatruwania wód rybnych, nieczystościami, oraz zamydlić oczy cywilizacyi wielko-miejskiej, nibyto najracyonalniejszym sposobem zużytkowania w rolnictwie fekalii zapomocą pól irrygacyjnych. Jednakże uczeni chrześcijańscy dostatecznie już dowiedli, że owe pola tak gorliwie reklamowane przez specyalistów żydowskich w prasie zależnej, nie są w stanie przetrawić szybko ekskrementów na sole płodotwórcze, dla małej rozległości, w stosunku do ogromnej ilości otrzymanych ścieków kanałowych; a przez to marnują bogactwo nawozowe również jak osławiona kanalizacya spławna; prócz tego zatruwają okolice miast szkodliwymi wyziewami i produkują niezdatne do użytku wewnętrznego rośliny (jako za bardzo wybujałe, wodniste i prędko ulegające gniciu). Naprzykład magistrat warszawski, odjąwszy rolnikom nadwiślańskim tanie nawozy miejskie, zatruwszy tymiż Wisłę, zubożywszy swych obywateli robotami kanalizacyjnemi, a zbogaciwszy inżynierów i finansistów żydowsko-cudzoziemskich, przynaglany jest obecnie przez judaizm postępowy i szarlataneryę do urządzenia pod Warszawą pól irrygacyjnych, ażeby napędzić z kasy miejskiej do kieszeni kulturtregerskich i geszefciarskich nowe miliony, rozumie się z krzywdą obywateli Słowian.
Ale wracając się do kwestyi ujawniania genialnych szalbierstw wiedzy czystej, powiemy, że ostatecznie już zabił kulturę wiejską i spotęgował rozwój handlu zbożowego zamęt, jaki teorye i doktryny poganizmu naukowego wprowadziły do wielowiekowej praktyki rolniczej i kultury ludzkiej, przez wynalazek nawozów chemicznych i machin parowych, które miały zupełnie zastąpić ciężkie, cuchnące i wolno rozkładające się nawozy organiczne