Strona:Kanalizacya miasta Warszawy jako narzędzie judaizmu i szarlataneryi.djvu/20

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


zacyi — odprowadzania do Wisły nawozów miejskich. «Ludność robocza potrzebuje zarobków, młodzież z wykształceniem technicznem zajęcia a Warszawa zdrowia», dowodzili pogromcy ludzkości. I podpisany został dekret ostatecznego zrujnowania niedawno tak pięknej i bogatej ojczyzny naszej. Fałsz żydowsko-szarlatański i ciemna hołota uliczna zatryumfowały nad wiedzą przyrodników i praktyką rolników polskich, nad rozsądkiem obywatelsko-chrześcijańskim.
Biurokratyzm warszawski oszołomiony przez kuglarstwa materyalizmu, zdziczony przez obskurantyzm grecko-łaciński, rozczulony udanemi lamentacyami motłochu próżniaczego, na temat braku pracy i chleba — nieświadomy znaczenia ekskrementów ludzkich w ekonomii życia kulturalnego — uwierzył w prawdziwość podszeptów żydowsko-pogańskich i upatrzył w zniszczeniu nawozów kloacznych, jutrzenkę uzdrowotnienia i ubogacenia ludności polskiej.
Uzbrojony w wynalazki nauki, przekazane ku dobru ogólnemu przez myślicieli i badaczy natury, lecz spaczone przez pychę i egoizm, i ku zgubie skierowane, kopie przepaść i stawia mur chiński pomiędzy konsumentem miasta a sąsiadem wieśniakiem, pomiędzy kulturą miejską a wiejską — głuchy na skargi i przestrogi rolników.
Opierając się na fałszywych teoryach i odkryciach medycyny żydowsko-kapitalistycznej, topi urzędnierya miejska w kanałach warszawskich środki nawozowe i utrudnia korzystanie z tychże; a tym sposobem zatruwa Wisłę i okolice nadwiślańskie miazmatami szkodliwemi; — gwałci prawa przyrodzone ziemi karmicielki i pracującej ludności; — gangrenuje organizm społeczny, szerząc po niwach sarmackich nieurodzaje i posuchy, głód i choroby, upadek wsi i życia wiejskiego; — koncentruje w miastach pracę, wiedzę i kapitał, nędzę moralną i materyalną, zgni-