Strona:Jurek i Wacio.djvu/7

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   5   —

łem palić... (naturalnym głosem) Cha, cha, cha! taki niedołęga!.. I cóż to dziwnego, że w 21-ym roku dopiero wziął się do palenia?.. on się spóźnia ze wszystkiem... Umrzeć nawet się spóźni!.. Cha, cha, cha!..
Cóż, że nie mam lat 16-u? ale rozum mam dorosłego człowieka... ale doświadczenie!.. Wiem, jak się ukłonić elegancko, jak gości zabawiać... jak pięknie się ubrać!..
A ten ciągle (przedrzeźnia) Pan Wacio za młody na to lub na tamto... Pan Wacław nie ma jeszcze wąsów!.. (naturalnym głosem) Wąsy nie znaczą nic!.. Można mieć sto lat i nie mieć wąsów!.. Naprzykład — aktorzy!..

Jurek (z nad książki).

Wiesz co, Waciu, słyszałem, że aktorzy, to są kobiety poprzebierane za mężczyzn i dlatego nie mają wąsów...