Strona:Jurek i Wacio.djvu/20

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   18   —

skarady! Za godzinę jedziemy do wujenki, a ty się bawisz...

Wacio.

Wcale się nie bawię... tak jadę!..

Elżunia.

Co? tak jedziesz? Któżby z tobą tam się pokazał? Ośmieszyłbyś i siebie i nas! I poco? poco to wszystko?

Jurek.

Żeby módz powiedzieć, że ma lat szesnaście i może palić papierosy!..

Krysia.

To ci pomysł! Przecie każdy pozna, że to sztuczne! Ach, Waciu, Waciu! jakiś ty jeszcze niemądry! (Podchodzi i chce zdjąć z niego bluzkę, Wacio i Jurek nie