Strona:Jurek i Wacio.djvu/12

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   10   —
Jurek.

A cóżto tatusiowi zaszkodzi?

Krysia.

Nie myślałam, żeś taki!

(Wchodzi Elżunia)


SCENA II.
Ciż sami. Elżunia.
Elżunia.

Cieszcie się, cieszcie! pojutrze imieniny u wujostwa... Wujenka przyjdzie po nas... Ma być przedstawienie, zabawa dziecięca i uczta dla dzieci i młodzieży...

Wacio.

Naturalnie, mnie i Jurka zaliczą do dzieci!.. Tamci palić będa papierosy, grać