Strona:Juljusz Verne - Dwaj Frontignacy.djvu/086

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


zmięli pierwej — następnie machinalnie na nie spojrzeli — zdziwienie obu — oddają sobie je wzajemnie — powtórnie)
Frontignac i Sebastjan.
Przepraszam — pomyliłem się!
(Tak samo jak za pierwszą razą oddają po raz trzeci)
Frontignac.
Cóż do licha! Jeszcze raz!
Sebastjan.
Znowu!
Frontignac.
(czyta) S. de Frontignac!!
Sebastjan.
(czyta) S. de Frontignac!!
Frontignac.
Do kroćset — mój panie... oprócz mnie