Strona:Juljusz Verne-Podróż podziemna.pdf/152

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


moje imię, notując sekundy podczas, gdy mówisz.
Jak tylko słowa twoje dojdą do mego ucha, odpowiem natychmiast, a ty zauważ znowu, jak długo czekać będziesz na moją odpowiedź.
Czyś gotów?
— Już jestem gotowy!
— Więc uważaj! Ja zaczynam.
Przyłożyłem ucho do muru i jak tylko usłyszałem wyraz „Axel“, odpowiedziałem bez zwłoki.
Czterdzieści sekund, — odpowiedział mi profesor. Upłynęło czterdzieści sekund między dwoma wyrazami, jesteśmy więc oddaleni od siebie o dwadzieścia tysięcy czterysta stóp, czyli licząc na mile, o jedną i pół mili i jedną wiorstę.
— O półtora mili! — zawołałem.
— Przejdziemy tę odległość z łatwością, mój Axelu.
— Ale co mam robić? Schodzić na dół, czy iść w górę?
— Schodzić, a to dlatego, że jesteśmy na ogromnej przestrzeni i rozdzieleni wielką masą galerji. Ta, którą tu pójdziesz, nie zawiedzie cię napewno w inną, niż potrzeba, stronę. W stań więc i rozpocznij swą drogę. Idź, wspinaj się na wzgórki, pełzaj po kamieniach