Strona:Juljusz Verne-Podróż podziemna.pdf/138

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


go nie odczuwamy zmian i nie cierpimy.
— Tak, z wyjątkiem bólu uszu.
— To nic nie znaczy. Pozbędziesz się i tego bólu, wdychając raptownie powietrze w płuca, napełnione powietrzem wewnętrznem.
— Doskonale, — odpowiedziałem, podziwiając wszechstronną wiedzę mego stryja.
Resztę dnia spędziliśmy na obliczaniu i rozmowie.
Ze zdumieniem słuchałem profesora Lidenbrocka, który na wszystko miał gotową odpowiedź i radę, podziwiałem też spokój przewodnika i jego uległość wobec stryja.



ROZDZIAŁ 26.

Axel błądzi w labiryncie. Rozpacz.


Należy przyznać, że rzeczy, jak dotąd, postępowały bardzo dobrze i nie mogłem się na nic uskarżać.
Jeśli nie trafią się i w dalszym ciągu trudności, to napewno dojdziemy do celu. A wtedy jakaż sława!
Powiedziałem o swoich rozmyślaniach stryjowi.