Strona:Juljusz Verne-Podróż podziemna.pdf/102

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Barometr: 29 stóp.
Termometr: 6°.
Kierunek: Wschód — Południe — Wschód.

Ta ostatnia obserwacja dotyczyła ciemnej galerji i oznaczona została przez busolę.
— Teraz, Axelu! — krzyknął z zapałem stryj, — zaczniemy naprawdę wchodzić w głąb ziemi! Teraz naprawdę zaczyna się nasza podróż podziemna!
Mówiąc to, stryj ujął w jedną rękę przyrząd Rumkorfa zawieszony u jego szyi, drugą wziął sznurek od latarki elektrycznej i wnet żywe światło rozjaśniło ciemności.
Jan niósł drugi przyrząd, który również puszczono w ruch. Widno więc było tak, jakbyśmy byli na powierzchni.
— W drogę! — rzekł stryj,
Każdy zabrał swój pakunek. Jan, prócz tego, popychał nogą przed sobą ów bagaż z odzieżą i tak weszliśmy wszyscy trzej w nieznane podziemne światy.
W chwili odejścia podniosłem do góry oczy i ujrzałem niebo, to niebo Islandji, którego w swojem mniemaniu, nie miałem już nigdy ujrzeć.
Lawa z ostatniego wybuchu w r. 1229, utorowała drogę w tym tunelu.
Udekorowała środek w błyszczące iskry,