Strona:Juliusz Verne - Przygody na okręcie Chancellor.djvu/9

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


nie wiem, jakiś instynkt skłonił minie do zajęcia miejsca na pokładzie tego okrętu, na nader przystępnych warunkach.
Podróż morska na okrętach przy pomyślnym wietrze jest prawie tak szybką, jak i na statku parowym, pod wszelkimi zaś innymi względami przedstawia więcej dogodności.
Na początku jesieni pod tą szerokością pogoda zwykle sprzyja. Zdecydowałem się więc na »Chancellora«. Czy dobrze, czy źle zrobiłem? Czy pożałuję kiedyś mego postanowienia? Przyszłość to pokaże.
Notatki będę prowadził dzień po dniu, w chwili więc kiedy to piszę, wiem tyle co i ty mój czytelniku, jeżeli tylko mój dziennik znajdzie kiedy czytelnika.





II.

28 września. Kapitan »Chancellora« nazywa się Jan Silas Huntly, Szkot z Dundee, lat pięćdziesiąt, opinię ma wybornego znawcy dróg Atlantyku. Średniego wzrostu z wąskiemi ramionami, małą i z przyzwyczajenia zawsze na lewo przechyloną głową.
Chociaż nie mam pretensyi być dobrym fizyognomistą, łatwo mi jednak odgadnąć cha-