Strona:Juliusz Verne-500 milionów Begumy.djvu/142

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

trów od miejsca wybuchu, ulegają zmarznięciu, a zarazem uduszeniu. Mówiąc trzydzieści metrów, biorę tylko tę liczbę jako podstawę rachunku, bo prawdopodobnie działanie rozciągnie się bez porównania dalej. Zachodzi przytem bardzo korzystna okoliczność: ponieważ dwutlenek węgla, wskutek ciężaru swego, większego od powietrza, przez długi czas bardzo trzyma się niższych warstw atmosfery, przeto niebezpieczny ten pas zachowuje niszczące swe własności przez kilka godzin jeszcze po wybuchu, tak, że kto tylko zechce przez ten czas przekroczyć go, musi zginąć nieodwołalnie. Skutek tego strzału armatniego jest zatem natychmiastowy i trwały!.. To też wówczas niema już rannych, sami tylko umarli!
Herr Schultze widocznej doznawał przyjemności, kiedy tak rozwijał zalety wynalazku swojego. Dobry humor wrócił mu, twarz się okryła rumieńcem dumy, i wszystkie zęby pokazały się na wierzchu.
— Wyobraź sobie — dodał — dostateczną ilość dział moich, skierowanych na oblegane miasto! Rachując po jednej armacie na hektar przestrzeni, trzeba będzie sto bateryi po dziesięć dział dobrze ustawionych, na miasto z tysiąca hektarów. Przedstawmy sobie, że wszystkie te działa znajdują się na przezna-