Przejdź do zawartości

Strona:Julian Tuwim - Rzecz czarnoleska.pdf/103

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

szy mnie! Mam 25 lat, proszę mnie stąd wypuścić, tu jest duszno, jestem spragniony, chciałbym się napić piwa. Pozatem — już się zmierzcha, a te zmierzchy majowe muszę spędzać na ulicy — tam przyjdzie moja złocista, fiołkowa, daleka. Już pewno czeka, puśćcie mnie, dobrzy panowie!
Ach, płacze, płacze w sali. Krzyczą: wody! Mnie zaś, prześwietlonego jasnem rozmarzeniem, mnie — obłok — pod ręce prowadzą, na rękach niosą — fan-ta-sty-cznie!...