Strona:Jerzy Szarecki - Czapka topielca.pdf/183

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


PIEŚŃ FAL

Wśród wielu legend, wierzeń i przesądów marynarskich, utrzymuje się jedno podanie na prawdziwem oparte zdarzeniu. Starzy marynarze odbywający rejsy po oceanie Atlantyckim utrzymują, że gdy okręty ich mijają małą skalistą wysepkę Deserto Grando na pokład, do uszu ich wraz z poszumem fal dolatują skądś z głębin, przytłumione, smętne tony skrzypiec. Dzieje się to oczywiście tylko w jasne, księżycowe noce, gdy powierzchnia oceanu niezmącona najlżejszym wiaterkiem srebrzy się tajemniczem światłem miesiąca. Nie wszyscy też mogą usłyszeć tę skrzypcową melodję głębin. Tych którzy ją słyszeli, i tych którzy jeszcze usłyszą jest niewielu. A i ta drobna garstka niechętnie się do tego przyznaje i trzyma w tajemnicy zasłyszaną melodię wód oceanu. Ci bowiem w których uszy i serca wniknęła są wybrańcami losu. Pieśń fal brzmiąca w noc księżycową i w ciszy morskiej przynosi szczęście temu kto ją usłyszy. Wierzenie to na prawdziwej jest oparte historji. Oto ona...