Strona:Jerzy Szarecki - Czapka topielca.pdf/100

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


mat zdrowy, południowe owoce, błękit nieba, lazury fal, ciepło, cudne palmy — raj. Nie ma powodów do nienawiści. Może zemsta? Mąż zaginiony? Głupstwo! Nie kochała go nigdy. Mnie kocha. No, więc?
A wiesz, co się może zdarzyć jeśli żołnierz czasu boju wśród chrzęstu łamanych kości, chlupotu krwi, jęków i zbroczonych posoką, zmasakrowanych potwornie ciał, sięgając bagnetem trzew wroga ma czelność myśleć o miłości?
Może się zdarzyć wtedy, że kochankę jego po nocy z nim spędzonej znajdą z łonem rozdartem uderzeniem bagnetu.
Wiesz, w tej chwili ostatniej, gdy człowiek jest nieco szalony i nerwy drżą pod naporem orkanu namiętności może się zdarzyć, że patrząc w oczy płomienne i wijące się w ogniu żądzy białe ciało kochanki swej, ujrzy znagła pod sobą wroga, którego w bitwie przebijał bagnetem myśląc o niej. Następuje pomieszanie nastrojów i oto w chwili najwyższego napięcia uczuć miłosnych ręka obejmująca czule ukochany tors kobiety, wbija żelazo pod jej lewą pierś, tam gdzie niespokojnie tłucze się serce.
Może się zdarzyć, że nastąpi cios drugi i trzeci. Może się zdarzyć, że ciało kobiece zmieni się wkoń-