Strona:Jerzy Lord Byron - Poemata.djvu/461

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


w Węgrzech, w chwili, gdy rozbitych swoich jańczarów do nowego szykowa boju. W skutku otrzymanéj rany umarł nazajutrz. Nim skonał, rozkazał ściąć gienerała Bruner wraz z kilku innemi jeńcami. Ostatnim jego głosem był ten wykrzyk wściekłości: „Czemuż nie mogę tak wymordować wszystkich psów chrześcijańskich!“ Słowa godne Kaliguli. Nic nie wyrównywało jego dumie. Kiedy mu doniesiono, że walczyć ma przeciw księciu Eugeniuszowi, wielkiemu wodzowi, „Tém lepiéj — zawołał — większym jeszcze będę i to na zgubę jego“.
Str. 431 w. 15.„Wodom tym przypływ ni odpływ nieznany“.
Niepotrzebném jest prawie przypominać czytelnikowi, że morze Śródziemne nie podlega znacznym odpływom i przypływom.
Str. 432 w. 9.„Ślizga się, skrzypi, bielsza od kłów białych
Czaszka w paszczękach już wiekiem stępiałych“.
„Byłem — mówi Byron — świadkiem podobnego zupełnie widowiska w Konstantynopolu pod murami seraju, w grotach wydrążonych w skale przez wody Bosforu“.
Hobhouse w podróżach swoich toż samo opowiada.
Str. 432 w. 18.„I z ich czerepów długich i zwieszonych“.
Długi ten kutas włosów na to jest zostawiony na głowie każdego Turka aby, podług jego zabobonnéj wiary, prorok mógł go schwycić za niego i unieść do raju.
Str. 436 w. 20 od dołu.„.........Postać przeraźliwa
Bez iskry życia, a przecież jak żywa.“
W czasie lata 1803 roku Byron, mający rok szesnasty, codziennie wracał z Annesley do Newstead na noc i żadną prośbą wstrzymać się nie dawał. Utrzymywał on, że widok portretów familijnych, dawnych właścicieli Annesley, zawsze go strachu nabawia, z powodu pojedynku jednego z przodków jego, z członkiem téj rodziny. Moore mniema, że wiersz ten Byrona jest tylko odbiciem wrażenia ówczesnego.


W przekładzie tego poematu, opuszczono kilkanaście wierszy wogólności, a mianowicie kilka w obrazie wybuchu Koryntu, w skutku światłéj krytyki Gifforda i wyznania samego autora, że szakalów niéma w Grecyi. Skrócenie o kilka wierszy tego choć nadzwyczaj poetycznego, lecz nieco zbyt przedłużonego obrazu, nie będzie, jak mniemam, z krzywdą oryginału.