Strona:Jerzy Byron-powieści poetyckie.pdf/53

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


o’er each vain eye oblivion’s pinions wave —
nad oczyma ich wieje skrzydło niepamięci;

and fit thy clay to fertilize the soil —
nim je ziemia rozrobi w swoje żyzne soki.

Jakkolwiek nie są to przekłady wierne w każdem słowie, przecież obrazy są oddane ogromnie szczęśliwie, a co najważniejsze, zachowany jest w całości nastrój, który przecież jest duszą poematu.
Nie można tego powiedzieć o przekładach Morawskiego. Morawski przejął się stylem gawędy, i tak traktując poematy Byrona, odbiera im cały ich zewnętrzny urok. Piękna Paryzyna wyszła w przekładzie bardzo blado; powtarzanie się niezręcznej formuły: »rzekłbyś« (np.: »rzekłbyś, że trąbę archanielską słyszy«) mimowoli podsuwa nam obraz jakiegoś starego gaduły, który od siebie tę historję opowiada. Wszystkie drobne szczegóły, któremi Byron rysuje psychiczne przejścia, wychodzą w przekładzie grubo i nawet rubasznie. Pomimo to przekład Paryzyny jest może najlepszym ze znanych mi przekładów i dlatego wybrałem go do zbioru.
Chronologja przekładów jest następująca:

Żale Tassa — Dziennik Wileński 1820.
Więzień Czyllonu — Petersburg 1830 — Korsak.
Lara — Wilno 1833 — Korsak.
Giaur — Paryż 1835 — Mickiewiczwydano razem
Korsarz — Paryż 1835 — Odyniecwydano razem
Narzeczona z Abydos — Lipsk 1838 — Odyniec.
Paryzyna — Leszno 1853 — Morawski.
Mazepa — Leszno 1853 — Morawski.
Wyspa — Kraków 1859 — Pajgert.