Strona:Jerzy Byron-powieści poetyckie.pdf/113

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


    szałem własne dodatki: czytelnik rozezna je po stylu ubogim w obrazy orjentalne. Objaśnienia czerpałem z Herbelota i ze sławnej powieści Kalif Watek« (M.).
    Oryg. B.: »Okoliczność, o której powyższa opowieść traktuje, nie była tak rzadką w Turcji. Kilka lat temu żona Muchtara Paszy skarżyła się jego ojcu na niewierność syna rzekomą; zapytał się jej, z kim ją zdradza, a ona była tak okrutną, że podała mu listę dwunastu najpiękniejszych kobiet w Janinie. Schwytano je, zawiązano w wory i zatopiono w jeziorze tejże samej nocy. Jeden ze straży, który był przy tem obecny, mówił mi, że żadna z ofiar nie wydała krzyku i nie zdradziła żadnym znakiem przerażenia na tak nagłe »oderwanie od wszystkiego, co znamy, od wszystkiego, co kochamy«. Los Frozyny, najpiękniejszej z pośrod tych ofiar, jest przedmiotem niejednej greckiej i albańskiej pieśni. Historja w tekście odnosi się do jednego młodego Wenecjanina z przed szeregu lat, dziś już prawie zapomniana. Słyszałem ją przypadkiem, opowiadaną przez jednego z tych zawodowych opowiadaczy po kawiarniach, którzy tak roją się po Wschodzie, śpiewając lub deklamując swoje opowieści. Dodatki i wstawki tłumacza łatwo można odróżnić od reszty po braku wschodniej wyobraźni; żałuję, że pamięć moja zatrzymała tylko kilka fragmentów z oryginału. Co do treści niektórych not, jestem za nią dłużny częściowo d’Herbelotowi, częściowo tej najbardziej wschodniej i, jak słusznie p. Weber ją określa, wzniosłej powieści, Kalifowi Vathekowi. Nie wiem, z jakich źródeł czerpał swoje materjały autor tej nadzwyczajnej książki; niektóre szczegóły można znaleźć w Bibliothèque Orientale, ale co do ścisłości kostjumu, piękności opisów i siły wyobraźni przewyższa ona ogromnie wszystkie naśladowania europejskie i nosi takie piętno oryginalności, że ci, którzy zwiedzili Wschód, z trudnością tylko uwierzą, iż to jest jedynie naśladowanie. Jako wschodnia opowieść nawet Rasselas musi się przed nią pokłonić; jego Dolina szczęścia nie wytrzymuje porównania z Salą Eblisa.