Strona:Jerome K. Jerome - Dziennik wycieczki do Oberammergau.djvu/124

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    ruszki krążyły ciągle około naszych drzwi, a my ze strachu traciliśmy przytomność!
    — Za pięć minut będziemy gotowi. Przepraszamy najmocniej. Ale czemuż panie wcześniej nie stukały?




    Piątek, 30-go, czy Sobota 31-go.
    (Nie jestem tego pewny).
    Kłopoty agenta podróżującego. — Jego zapatrywania się na turystów. — Angielska kobieta za granicą i w domu. — Najbrzydsza katedra w Europie. — Starzy i nowi mistrzowie. — Martwe natury zdjęte z jedzenia i picia. — Muzyka niemiecka. — „Piwiarnia ogródkowa.” — Kobieta, nie mogąca zawrócić głowy mężczyźnie. — Trudność jedzenia przy muzyce. — Dla czego trzeba trzymać kufelek zamknięty.

    Zdaje mi się, że to sobota. B. twierdzi, że to dopiero piątek; ale ja wiem doskonale, że wziąłem trzy zimne kąpiele od czasu wyjazdu z Oberammergau, a to stało się we środę rano. Jeżeli to tylko piątek, a więc dwa razy jednego dnia wziąłem ranną kąpiel. W każdym razie jutro zobaczymy, czy sklepy będą otwarte, czy zamknięte.
    Z Oberau jechaliśmy z jakimś agentem podróżującym i on opowiadał nam rozmaite swe troski Okazuje się, że taki agent jest zupełnie zwyczajnym człowiekiem i czuje, jak każdy z nas. Nigdy nie przypuszczałem tego i powiedziałem mu to.