Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/492

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
—   239   —

Przy wielu z opisanych kamienic parterowych znajdował się za podwórcem cały kompleks zabudowań, czasem podobnych do głównego na przodzie, należący do tej samej realności i do tego samego właściciela, t. zw. indermach, o którym jednakże, aby uniknąć powtarzania, wspomnę dokładniej poniżej, przechodząc teraz do opisu kamienic piętrowych.
B). Kamienice piętrowe były w Nowym Sączu wogóle bardzo rzadkie. Należały do nich przedewszystkiem: zamek królewski, ratusz, klasztory: franciszkański i norbertański, oraz 4 budynki kollegiackie, a być może i domy szlacheckie, których w r. 1651 było jeszcze 9, ale o nich nie mamy żadnych bliższych wiadomości. Wnioskując z analogii domów szlacheckich w innych miastach polskich, jest bardzo prawdopodobnem, że i w Nowym Sączu te ostatnie były okazalsze i miały więcej okien z frontu, niż kamienice mieszczańskie, które prawie wyłącznie miały po 3 okna a szerokości 8—9 metrów, że były piętrowe i zbliżały się, a może nawet były wcale podobne do kamienic krakowskich i lwowskich XVII. wieku, lecz z absolutną pewnością twierdzić tego nie podobna.
Przeważnie zaś t. zw. kamienice piętrowe mieszczańskie, były to właściwie tylko kamienice parterowe, zupełnie z tym samym układem co kamienice powyżej opisane, różniące się tem tylko od poprzednich, że miały na strychu czyli na poddaszu od strony frontowej albo od podwórca stancyjkę, rodzaj mansardy, nazwanej świetniczką, do której prowadziły schody z sieni. Takie świetniczki właściciele wynajmowali uboższym rzemieślnikom, a czynsz, czyli jak wówczas mówiono arenda domowa, wynosił w r. 1612 rocznie 8 złp.[1].

Mimo to znajdowały się obok opisanych jeszcze kamienice mieszczańskie, które zbliżały się do dzisiejszych domów piętrowych; te oprócz zwykłej świetniczki nad parterem, miały także wielką izbę na górze[2], komnatę, świetnicę, jedną z frontu, drugą z tyłu. W takich budynkach piętrowych to było najosobliwszem, jak o tem dowiadujemy się z opisu jednego, że prawie całe piętro było szpuntowane z drzewa, jak w ogóle kamienica ta znana nam bliżej[3] miała bardzo mało murów, albowiem tylko sklep i świetnica nad nim były murowane. Ta ważna okoliczność poucza więc, że i t. zw. kamienice bardzo często były budowane przeważnie z drzewa. Ściany tych piętrowych drewnianych ubikacyi były wylepiane gliną, lecz

  1. Dyaryusz Tymowskiego por r. 1612.
  2. Testm. Anny Klimczykowej 1598.
  3. Dyaryusz Tymowskiego pod r. 1620.