Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/41

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


wydał ekstrakt porządny. Ale opłaty od ekstraktu zażądali znowu podpiskowie złp. 24, a od pieczęci dał znowu osobno złp. 36. Prócz tego zostali panowie pisarze winni na gospodzie złp. 6; a u Matusza Kotczego wybrano dla Imci pana Marchockiego, starosty czchowskiego, wina garncy 44, które także wypadało zapłacić. — Na pierwsze potrzeby pożyczyło miasto 206 złp. u pana brugrabiego[1] Tobiasza Jaklińskiego, które mu potem zwrócono, pożyczywszy 1631 r. złp. 1000 u ks. Bartłomieja Fuzoriusza, kustosza i oficyała kollegiaty, dopokąd się uchwałą pospólstwa pobór nie rozpisze[2].
Po odjeździe lustratorów zwołał Użewski ogólne zgromadzenie pospólstwa. Nie wszyscy starsi cechowi stanęli, wiedząc, o co rzecz chodzi. Wójta także Kłodawskiego nie było. Podwójci zaś Marcin Ziółko nie śmiał sam rozstrzygnąć. Większość jednak cechmistrzów przekonawszy się, iż niepodobna było uchylić się konieczności, uznali potrzebę rozpisania składki na pokrycie wydatków podjętych. Nie chcąc jednak niezgody w mieście, uchwalili zebranie pospólstwa po świętach Bożego Narodzenia[3].
Zaraz tedy po Nowym Roku (1631) zgromadziło się całe pospólstwo miejskie i już bez sprzeczki przyjęto wniosek wójta Kłodawskiego, uchwalając pobór czyli „szos“ w liczbie 1000 złp., ku pokryciu wydatków na „Wielmożnych Lustratorów“ dóbr koronnych województwa krakowskiego, przez sławetnego Użewskiego, w zastępstwie burmistrza Jana Zięby, z własnej kieszeni poniesionych. Nie wyłączono od niego nawet komorników przedmiejskich. Tylko urzędnicy, jak zwykle, uwolnieni.

Wybrano poborców i natychmiast rozpoczęto wybieranie pieniędzy. Powoli jednak wpływały składki, a Użwski się niecierpliwił. W marcu jeszcze nie odebrał pieniędzy. Dlatego, kiedy szwagier jego, Tomasz Pytlikowicz, jechał na sejm do Warszawy, napisał Użewski do króla skargę na miasto: iż mu pieniędzy pożyczonych

  1. Burgrabia z niem. Burggraf, sprawca zamkowy. Burgrabiowie sandeccy mieli sobie dozór powierzony nad zamkiem królewskim dla utrzymania go w całości; pilnowali wykonania wyroków kryminalnych sądu grodzkiego; czuwali nad więzieniem, całością i porządkiem zamkowym; do nich także należało naprawianie zamku zapomocą poddanych z okolicznych wsi królewskich; tudzież sądzenie drobniejszych spraw ulicznych i wykonywanie poleceń starosty. Zastępowali też nieraz starostę przy corocznych wyborach rajców miejskich, jak n. p. w latach 1639–1652: Puczniowski, Stan. Otwinowski, Jan Strzałka, Stan. Świderski, Józef Rabsztyński i Hieronim Gajowski.
  2. Act. Consul. T. 52. p. 92. Act. Castr. Inser. T. 45. p. 1088.
  3. Act. Consul. T. 52. p. 99.