Strona:Jan Siedlecki - Błogosławione Dianna, Cecylia i Amanda.djvu/38

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.
— 38 —

wysokiej szkole, dawała przestrogi, rady i upomnienia, zaiste, był to rzetelny odgłos przestróg, rad i upomnień św. Patryarchy. To też bez uprzykrzenia słuchano ją zawsze; lecz więcej jeszcze jej przykłady, niż jej praktyczne przemowy pociągały, Najściślejsza akuratność, niezachwiane zapomnienie siebie samej, zamiłowanie milczenia i umartwień wywierały na jej podwładnych wpływ nie do opisania! W listach bł. Jordana pisanych podczas jej pierwszego przełożeństwa widzimy niejednokrotnie zalecenie pomiarkowania ćwiczeń pokutnych. Zarliwość w owych czasach dążyła do przejścia pewnych granic, bo jakżeby dusze wspaniałomyślne mają ciągle przed oczyma zdumiewające a nie, ustanne czuwania i ostrości św. Dominika odżywiane słowy i przykładem swej czcigodnej przeoryszy mogły były kiedy usłuchać głosu natury?
Bł. Cecylia dożywszy później starości była jakby kosztownem naczyniem, w którem dawne pamiątki przechowywały się w całej swej czystości i świeżości. Pod jej dyktowaniem jedna z sióstr zakonnych spisała z miłą szczerotą i prostotą, to wszystko na co własnemi oczyma patrzyła lub się dowiedziała od pierwszych towarzyszów św. Dominika. Jakżeż wyra-